Strzelno moje miasto 3

Dziedzictwo kulturowe

Opowieść na Święto Lasu. Malarz leśnych zakątków

Leśna droga w Przyjezierzu..jpg

Leśna droga w Przyjezierzu.

Opowieść na Święto Lasu

Malarz leśnych zakątków

 

W najbliższy piątek w Strzelnie (Nadleśnictwo Miradz) leśnicy z 27 nadleśnictw regionu kujawsko-pomorskiego, wchodzących w skład Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu obchodzić będą Święto Lasu. Polscy leśnicy już od lat 20. minionego stulecia obchodzą Święto Lasu, które jest blisko stuletnią tradycją - dziedzictwem kulturowym "ludzi lasu". Jest ono ukoronowaniem pomyślnie zakończonej wiosennej akcji sadzenia lasu.

Ciemny las..jpg

 Ciemny las.

Z tej oto okazji, jako przyjaciel leśników, autor trzech monografii nadleśnictw: Miradz, Gołąbki i Gniewkowo, praprawnuk leśnika Tomasza i brat leśników, Antoniego i Tadeusza, kreślę ten artykuł, by oddać cześć braci leśnej z okazji Ich Święta. Jego treścią jest przywołanie pamięci o artyście malarzu Józefie Myślickim, wnuku, synu i bracie leśników, który znaczący odsetek ze swoich obrazów poświęcił pejzażom leśnym, drzewom i pięknym zakątkom puszczańskim.

O-7 Las V..jpg

O-7 Las VII - Przyjezierze..jpg

O-7 Józef Myślicki autoportret..jpg

Autoportret artysty.

Józef Myślicki urodził się na Kresach 26 maja 1901 r. w Osowie, w powiecie borysowskim, w guberni mińskiej. Wspominając stryja Józefa bratanica Jadwiga Myślicka napisała, iż był on obdarzony licznymi talentami, z których na czoło wysuwały się, malarstwo i śpiew: Miał piękny głos (tenor), szkolił go i przez krótki czas śpiewał w chórze Opery Warszawskiej. Był osobą bardzo religijną, stąd jego późniejsze próby pójścia ku kapłaństwu. Parał się również fotografią, chłonął wiedzę niczym przysłowiowy pożeracz książek. Już od dziecka zapowiadał się na kogoś ponadprzeciętnego.

O-7 Las I..jpg

O-7 Las - samotne drzewo..jpg 

Miał dwóch starszych braci, Michała i Augustyna oraz dwoje młodszego rodzeństwa, brata Floriana oraz siostrę Scholastykę. Jak przyszłość pokazała dwaj bracia zostali leśnikami, z tym, że pierwszy ukończył studia wyższe w tym kierunku, zaś młodszy, najprawdopodobniej pod namową pierwszego, Augustyna, ukończył szkołę leśną na poziomie średnim. Józef swoją edukację rozpoczął od szkoły elementarnej - ludowej. Po ukończeniu szkoły ludowej kontynuował naukę w szkole powiatowej (w zaborze rosyjskim był to poziom zbliżony do gimnazjum). Najprawdopodobniej wówczas odkryto u niego talent plastyczny, szczególnie w kierunku rysunku i malarstwa. Pierwsze obrazy i rysunki w formie profesjonalnej zaczął tworzyć w wieku 16 lat i to wówczas zapadła decyzja, że w przyszłości będzie zajmował się twórczością artystyczną. Było to w roku 1917, czyli na rok przed zakończeniem wojny światowej. W 1921 roku wstąpił do Miejskiej Szkoły Sztuk Zdobniczych i Malarstwa w Warszawie. Była to artystyczna szkoła zawodowa, utworzona w 1920 roku w miejsce byłej tzw. Klasy Rysunkowej. Po jej ukończeniu w 1925 roku z marszu złożył stosowne dokumenty do Szkoły Sztuk Pięknych w Warszawie. Szkoła ta posiadała status uczelni wyższej. Józef  do podania i życiorysu załączył deklarację, iż w życiu pragnie poświęcić się malarstwu i dekoratorstwu. Jednocześnie wskazał, iż te nauki pragnie pobierać w pracowni prof. Miłosza Kotarbińskiego w zakresie rysunku i malarstwa oraz w pracowni prof. Edwarda Trojanowskiego w zakresie malarstwa dekoracyjnego. Załączył również własne prace, w tym tę, z której najbardziej był dumny, a która zajęła II miejsce w konkursie szkolnym w Miejskiej Szkole Sztuk Zdobniczych i malarstwa. Tą pracą konkursową był obraz olejny Cerkiew św. Marii Magdaleny na Pradze. Po dwóch latach studiów załamał się, a że był bardzo wierzącym człowiekiem zaczął szukać ukojenia w modlitwie. Długo nie trwał w tym stanie, a wyrwała go z niego decyzja o wstąpieniu w stan duchowny.

O-7 Las X..jpg

O-7 Las XI.jpg

Jak długo przygotowywał się do stanu duchownego, nie sposób dziś ustalić. W każdym bądź razie był klerykiem Wyższego Metropolitarnego Seminarium Duchownego w Warszawie przy Krakowskim Przedmieściu. I tutaj przeżył moment załamania związanego nie tyle z jego psychiką, ile tęsknotą za sztuką, za muzeami i galeriami, teatrami, kinem, za bohemą warszawską oraz za wolnym życiem studenckim. Po rozmowie z przełożonymi postanowił opuścić mury seminaryjne i kontynuować studia malarskie. Nie mógł już wrócić na uczelnię warszawską, gdyż obawiał się odrzucenia przez koleżeństwo. Wybór padł na Kraków. Tam pragnął nadrobić zaległości i zgłębiać tajniki sztuki malarskiej. Bez większego problemu przyjęty został do Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Sam Józef Myślicki ten okres podsumowywał zawsze kilkoma słowami: Przez krótki czas studiowałem na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, a trudne warunki materialne zmusiły mnie do podjęcia pracy zarobkowej.

O-14 Zima X..jpg

O-15 Zima XII..jpg

O-16 Zima VI..jpg

O-15 Las zimą XIV.jpg

O-15 Zima na leśniczówce..jpg

Okres warszawsko-krakowski ukształtował Józefa ku jego pełnej dorosłości. To wówczas rozwiązał się u niego dylemat filozoficznego podejścia do wartości. Ów dylemat sformułowany przez Ericha Fromma: "mieć, czy być", przy ciągłym braku pieniędzy, stał się drogowskazem jego dalszego bytowania. Ponad gromadzenie i produkowanie rzeczy Józef przedkłada „bycie”, czyli bliżej nieokreśloną głębię egzystencjalną. Ową hierarchię "bycia" nad "posiadanie" przyjął jako oczywistość, z którą nigdy nie polemizował. Do pieniądza i jego wartości zaczął podchodzić ambiwalentnie: dobrze jest mieć pieniądze, ale zarazem jest to wielki kłopot - na co je wydać przy ogromie potrzeb; nieposiadanie pieniędzy wyzwala w człowieku wolność - nie mam pieniędzy, zatem nie mam kłopotu na co je wydać. Uważał, że jeśli ktoś coś posiada, sprzedał zapewne duszę diabłu, a jeśli ktoś „bytuje” tak jak on i nie posiada, to wzniósł się na wyżyny egzystencji. 

V-02 Leśniczówka w Skrzeszowie II..jpg

Leśniczówka w Skrzeszowie.

VIII-1 Lesniczówka w Namysłowie..jpg

Leśniczówka w Namysłowie. 

Przed rokiem 1933 brat Augustyn został przeniesiony do pracy w Nadleśnictwie Grodzisko w powiecie częstochowskim. Było to nadleśnictwo szkolne przy którym działała Szkoła dla Leśników w Zagórzu (obecnie część miasta Kłobuck). Organizacyjnie nadleśnictwo podlegało Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie. Augustyn, jako inżynier leśnik zatrudniony był tam na stanowisku technika leśnego i objął Leśnictwo Skrzeszów. Powierzono mu również stanowisko nauczyciela w szkole leśnej. Z braku środków na godziwe utrzymanie, Józef porzucił artystyczne środowisko krakowskie i na zaproszenie brata Augustyna przybył do niego, do Skrzeszewa. Tutaj zamieszkał, przebywając wraz z rodziną do połowy 1945 roku. Tutaj, a następnie w Namysłowie tworzył z wielką pasją. Tematem przewodnim były pejzaże leśne.

Leśniczówka i jej okolice - Przyjezierze

IX-007 Ule w Przyjezierzu..jpg

IX-006 W Przyjezierzu..jpg

IX-004 Widok na leśniczówke w Przyjezierzu..jpg

IX-005 Leśniczówka w Przyjezierzu..jpg

IX-01 Przyjezierze - Za leśniczówką..jpg

Po przeniesieniu Augustyna ze stanowiska nadleśniczego w Namysłowie do wrocławskiej Dyrekcji Lasów Państwowych, propozycję objęcia Leśnictwa w Przyjezierzu, w Nadleśnictwie Miradz otrzymał brat Florian. Z nim na Kujawy przeniósł się nasz artysta i zamieszkał w Przyjezierzu. Już jako dojrzały mężczyzna w 1953 roku zawarł związek małżeński z orchowianką Barbarą Kwiatkowską i z leśniczówki przeniósł się do uroczego zakątka, w pobliżu lasów należących wówczas do Nadleśnictwa Miradz - na Huby Orchowskie. Tutaj bez reszty oddał się pracy twórczej, dorabiając do pensji małżonki, jako księgowy w miejscowej aptece. Oblicza się, że Józef Myślicki mógł namalować około 1000 obrazów, z tego większość właśnie w Orchowie.

Myślicki w zbiorach Stanisława Dobrzyńskiego

O-17 Wschód słońca I..jpg

O-15 Zima V - Leśniczówka..jpg

O-15 Zima IV - BrĂłg w lesie..jpg

G-3 Marian Przybylski, Stanisław Dobrzyński i Jan Harasimowicz z obrazami Józefa Myślickiego..JP

Artysta nie pozostawiając potomnych zmarł 19 sierpnia 1978 roku w swoim mieszkaniu w Orchowie. Spoczywa obok małżonki Barbary na miejscowym cmentarzu. 

Więcej o artyście, jego pasji będziecie mogli dowiedzieć się już w czerwcu z mojej książki właśnie przygotowywanej do druku, Józef Myślicki 1901-1978. Artysta malarz z pasją życia. 

Marian Przybylski