Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 143 957 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

http://m.ocdn.eu/_m/a3992a170cf5052a6c49537b0a8cdc07,0,1.gif

Kategorie

Kościelna sprzed 100. lat

wtorek, 22 kwietnia 2014 22:37

 

Poprosił mnie kolega bym umieścił ogłoszenie tyczące jego nieruchomości:

 

Mam do wynajęcia lokal o powierzchni 60 m kwadratowych

Strzelno ul. Świętego Ducha

kontakt 609 869 396

 

kościelna2a.JPG

 

Kościelna sprzed 100. lat

 

Dzięki uprzejmości mieszkanki Strzelna Pani Janiny Malickiej otrzymałem niezwykle ciekawą pocztówkę. Przedstawia ona ulicę Kościelną na początku XX wieku. Rozpoznając treści reklam i szyldów możemy dowiedzieć się o działalności gospodarczej ówczesnych mieszkańców tejże ulicy. Ciekawa pozycja!

 

kościelna4a.JPG

 

kościelna3a.JPG

 

kościelna2b.JPG

 

kościelna1.JPG

 

Marian Przybylski

Własność pocztówki: Janina Malicka 

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

Święcone

sobota, 19 kwietnia 2014 17:03

 

Święcone 

 

Święta tuż, tuż. Dziś byliśmy ze Święconką w naszej strzeleńskiej świątyni parafialnej by poświęcić pokarmy, jakie przygotowaliśmy do spożycia w Święta Wielkanocne. To pierwsza Wielkanoc bez Asi, która tegoroczne święta spędza ze swoim mężem Zdzisławem i teściową Janką w Poznaniu. My pozostaliśmy w trójkę: Lidzia, ja i Marcin junior. Jutro na śniadaniu będzie Tomek z Karoliną, Nastusią i maleńką Zosieńką. Dołączy także Marcin senior z małżonką i chłopcami: Michasiem i Adasiem, że nie wspomnę o Agnieszce i jej trzech mężczyznach. Nie rozpisując się zbytnio chciałbym zaprosić wszystkich do obejrzenia zdjęć wykonanych przez Heliodora podczas święcenia potraw.

 

Wesołego Alleluja!!! 

 

IMG_4331_1.JPG

 

IMG_4333_1.JPG

 

IMG_4335_1.JPG

 

IMG_4337_1.JPG

 

IMG_4338_1.JPG

 

IMG_4339_1.JPG

 

IMG_4340_1.JPG

 

IMG_4345_1.JPG

 

IMG_4348_1.JPG

 

IMG_4349_1.JPG

 

IMG_4352_1.JPG

 

IMG_4363_1 (1).JPG

 

IMG_4375_1.JPG 

Fot.: Heliodor Ruciński 

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

Wielkanocne życzenia dla czytelników

piątek, 18 kwietnia 2014 22:53

 

LMPĹźyczenia.jpg

 

Wesołego Alleluja!!!

 

Zawsze oczekiwane, poprzedzone 40-dniowym postem, piękne święta Zmartwychwstania Pańskiego przeżywamy na różne sposoby. Mało tego, od kilkunastu lat, my strzelnianie porozrzucani po świecie próbujemy na te święta wrócić w rodzinne strony, a kiedy z różnych względów nam ten przyjazd nie udaje się, organizujemy go, gdzieś tam za górami, morzami, na sposób jaki wynieśliśmy z domu. Szynka, biała kiełbasa, „tęgi” żurek, jajka – pisanki kolorowe, baranek z masła, chleb, mazurek, babka, sernik, owa zylca, czyli popularny galart, a we wszystko poutykany „grynszpan” – bukszpan, to obraz tradycyjnego stołu wielkanocnego.

 

Moja mama opowiadała, że jej udawało się zawsze na taki sposób Wielkanoc przygotować, a przecież ojciec sam pracował, a nas dzieci rodzice mieli siedmioro. I mnie dzięki Bogu podobnie się darzy. Wiem również, że wielu strzelnian nie będzie miało tego wszystkiego, co wymieniłem, na swoich stołach. Sam dzisiaj słyszałem, jak jedna ze strzelnianek kupowała 3 laski białej kiełbasy, bo w domu jest ich troje, kawałeczek szynki, bo na tyle tylko wysupłała z portfelika. Ale każdy na swój sposób, niezależnie od zasobności portfela organizuje te piękne święta.

 

Oczywiście, najważniejsze jest przygotowanie się do Wielkanocy, a jednym z jego elementów jest spowiedź, o której nie możemy zapomnieć. Jednakże to najważniejsze wydarzenie, mało tego, najważniejsze w roku liturgicznym katolików, to Triduum Paschalne, którego istotą jest celebracja męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Rozpoczyna się wieczorną Mszą w Wielki Czwartek, której liturgia uobecnia Ostatnią Wieczerzę, ustanowienie przez Jezusa Eucharystii oraz kapłaństwa służebnego. Wielki Piątek to dzień Krzyża. Wieczorem odprawiana jest niepowtarzalna wielkopiątkowa Liturgia Męki Pańskiej. Wielka Sobota jest dniem ciszy i oczekiwania. Dla uczniów Jezusa był to dzień największej próby. Według Tradycji apostołowie rozpierzchli się po śmierci Jezusa, a jedyną osobą, która wytrwała w wierze, była Bogurodzica. Dlatego też każda sobota jest w Kościele dniem maryjnym. Wielka Sobota, to również tradycyjne Święcone.

 

Wielki Piątek i Wielka Sobota to jedyny czas w ciągu roku, kiedy Kościół nie sprawuje Mszy św. Wielkanoc zaczyna się już w sobotę po zachodzie słońca. Rozpoczyna ją liturgia światła. Na zewnątrz kościoła kapłan święci ogień, od którego następnie zapala się Paschał - wielką woskową świecę, która symbolizuje zmartwychwstałego Chrystusa. (…) Wigilia Paschalna kończy się Eucharystią i procesją rezurekcyjną, by oznajmić, że Chrystus zmartwychwstał i zwyciężył śmierć. Zgodnie z dawną tradycją w wielu miejscach w Polsce procesja rezurekcyjna nie odbywa się w Noc Zmartwychwstania, ale o świcie w niedzielny poranek.

 

Czysto rodzinny i jakże świąteczny obraz niedzieli to uroczyste śniadanie poprzedzone modlitwą dziękczynną i podzieleniem się jajkiem, na podobny wzór jak dzieleniem się opłatkiem w Wigilię.

 

I tego wszystkiego, co z głębi serca możemy wydobyć, to życzymy Wam Drodzy Rodacy – Strzelnianie rozrzuceni po całym świecie. Zdrowych, spokojnych świąt Wielkanocnych, pełnych nadziei oraz miłości, pogodnego nastroju oraz najwspanialszych spotkań, wśród rodziny i najbliższych przyjaciół. Niech Zmartwychwstały Jezus Wam wszystkim błogosławi!!!

 

Lidia i Marian Przybylscy, Heliodor Ruciński

 

 



komentarze (2) | dodaj komentarz

Święta z historią - Jak to było ze stacjami benzynowymi

czwartek, 17 kwietnia 2014 22:15

 

LMPżyczenia.jpg

 

 

Święta z historią 

Jak to było ze stacjami benzynowymi

 

Przypadkowo, porządkując swoje Strelnenensia trafiłem na informację z roku 1928 o przeniesieniu stacji benzynowej z ulicy Lipowej na Rynek. Ciekawostka ta zmobilizowała mnie do dalszych poszukiwań, których celem było dowiedzieć się coś więcej o protoplastach dzisiejszych strzeleńskich stacji paliw.

 

Na pierwszą wzmiankę o handlu artykułami ropopochodnymi w Strzelnie, szczególnie naftą i wszelkimi olejami maszynowymi i smarowidłami na osie trafiamy w reklamach strzeleńskich drogerii z końca XIX i początku XX wieku. Również „Kalendarz Informacyjny Miasta Strzelna na 1910 rok” wymienia drogerie oferujące ten towar. Nie znajdujemy jednak oferty paliw do silników spalinowych. Do pierwszych samochodów, które posiadali strzelnianie dostawcami benzyny byli aptekarze i drogerzyści. Miało to miejsce na początku lat dwudziestych minionego stulecia, kiedy to zaczęto nabywać automobile do celów transportowych i to zarówno osobowych, jak i towarowych.

 

Nobel Poznań.jpg

Identyczna jak w Poznaniu była stacja benzynowa w Strzelnie - fot. styczeń 1925, Plac Wolności w Poznaniu.

 

Pierwsze na świecie przydrożne stacje benzynowe zaczęto stawiać od 1913 roku za oceanem, w roku następnym w Anglii. W Polsce takie stacje zaczęto budować od 1924 roku. Polskie przepisy – w tym konkretnym wypadku Wojewody Poznańskiego z roku 1927 - określały, że stacja benzynowa jako całość składa się z pompy benzynowej i podziemnego zbiornika, połączonych odpowiednimi rurociągami i zaopatrzonych w odpowiednie uzbrojenie. Podziemny zbiornik benzynowy ma być szczelny i zrobiony z mocnej blachy żelaznej, wewnątrz pocynkowany. Zbiornik winien posiadać 4 wyloty… Z dalszej lektury przepisów dowiadujemy się, że zbiornik powinien mieć pojemność nie większą niż 1500 kg benzyny i oddalony winien być od 10 do 15 metrów od najbliższego budynku.

 

Rynek p-w.jpg

Po prawej stronie "Drogeria pod Aniołem B. Budzińskiego, po lewej, przy jezdni, prosto w bramę Fiebigów, widoczny jest dystrybutor stacji paliw.

 

Ten przepis, mówiący min. o zachowaniu odległości zbiorników od budynku spowodował, że Rada Miejska w Strzelnie na swym posiedzeniu 17 kwietnia 1928 roku podjęła decyzję o przeniesieniu istniejącej stacji benzynowej, która usytuowana była na narożniku ulic Lipowej i Inowrocławskiej, przy budynku Magistratu, do centrum miasta na Rynek vis a vis Drogerii „Pod Aniołem” Bernarda Budzińskiego.

 

dystrybutor Nobel.jpg

Dystrybutor

 

Ta pierwsza strzeleńska przydrożna stacja benzynowa została wybudowana około 1925 roku, czyli blisko 90 lat temu. Warto zaznaczyć, że w Poznaniu pierwsza stacja Firmy Braci Nobel powstała pod koniec 1924 roku na rogu ulicy Wjazdowej, naprzeciw Zamku. Wygląd strzeleńskiej stacji był charakterystycznym dla tego typu urządzeń, nazywanych powszechnie pompami benzynowymi. Ta strzeleńska to okrągły czerwony słup zakończony szklanym zbiornikiem z podziałką, do którego pompowano ręcznie benzynę, czyniąc to za pomocą urządzenia umieszczonego w owym czerwonym słupie. Była ona własnością „Towarzystwa Przemysłu Naftowego Bracia Nobel w Polsce”, w skrócie nazywanego Firmą Braci Nobel. Działała ona na zasadzie dzierżawy gruntu pod stacją od miasta i podnajmowania całości miejscowemu dzierżawcy, w naszym wypadku drogerzyście Bernardowi Budzyńskiemu. Firma Braci Nobel uiszczała miastu tytułem opłaty za stację 200 zł rocznie.

 

Bracia Nobel 1.jpg

 

Całkowicie nową stację benzynową przy Rynku zbudowała przekształcona w spółkę firma Standard-Nobel w Polsce. Jej protoplastą była spółka założona przez członków rodziny Noblów - szwedzkich przemysłowców, wraz z Bankiem Związku Spółek Zarobkowych. W roku 1919 utworzyli oni Spółkę Akcyjną „Towarzystwo Przemysłu Naftowego Bracia Nobel w Polsce”. Zajmowała się ona wydobyciem ropy naftowej, jej przetwórstwem oraz handlem produktami ropopochodnymi.

 

1925.bmp

 

W roku 1925 dokonano fuzji Spółki Bracia Nobel w Polsce ze Spółką Akcyjną „Olej Skalny” i utworzono Spółkę Akcyjną „Standard Nobel w Polsce”. Spółka jako pierwsza w Polsce rozpoczęła budowę ulicznych stacji benzynowych, w latach 20-tych zbudowano ich ponad 300.  Stacje te były zaopatrywane przez nowoczesne cysterny samochodowe. W owym czasie transport samochodowy w Strzelnie znacznie się rozwinął. Z udziałem samochodów miało miejsce kilka wypadków w mieście i poza miastem. Usługi samochodowe w komunikacji świadczyli: Budzyński, Bracia Mikołajczak, Osmańska, Płócienniczak oraz autobusową Eliszewski. Samochody osobowe miało kilku strzelnian, w tym ks. Ignacy Czechowski oraz wszystkie majętności ziemskie. Jeden z dziedziców, Tadeusz Pętkowski z Kuśnierza miał nawet wypadek pod Trzemesznem samochodu z pociągiem. Na szczęście kierowca i on sam zdążyli uciec z samochodu, który zgasł na przejeździe kolejowym. Samochodami ciężarowymi dysponowały firmy strzeleńskie, jak Młyn Jaśkowiaków w Strzelnie miał ciężarówkę i półciężarówkę, firma Plagensa itd.

 

Droger2.jpg

 

Droger1.jpg

Fragment reklamy z 1910 roku.

 

Po Budzyńskim stacje paliw przejęła rodzina Fiebigów i prowadziła ją do 1950 roku, tj. do czasów upaństwowienia. Od tego momentu zaopatrzenie odbywało się poprzez tę sama stację, krótko prowadzoną przez Centralę Produktów Naftowych - CPN. Pod koniec lat 50., a konkretnie w 1959 roku wybudowano nową stację paliw pod szyldem CPN po drugiej stronie Rynku, czyli po stronie północnej. Dystrybutory posiadały już pompy o napędzie elektrycznym. Czerwone skrzynie dystrybutorów wieńczyła szklana, biała i podświetla kula z napisem CPN. Stacja początkowo oferowała benzynę i olej napędowy – popularną ropę – oraz olej silnikowy z mniejszego podziemnego zbiornika. Benzyna i olej znajdowały się w tym samym zbiorniku przedzielonym szczelną przegrodą. Stacja również odbierała zużyty olej silnikowy, składując go w podziemnym 500-litrowym zbiorniku. W latach 70. wkopano kolejny zbiornik na benzynę żółtą wraz z nowym dystrybutorem. W 1979 roku stacja została przebudowana. Postawiono w miejsce blaszanego nowy, bardziej funkcjonalne drewniany kiosk, z magazynkiem i pomieszczeniem do obsługi i sprzedaży oraz nowe dystrybutory. Zaczęła też pracować na dwie zmiany od godz. 6:00 do 22:00.

 

Rynek CPN.jpg

Po rozbiórce zboru ewangelickiego odsłonił się widok na  tak zwany "Blaszak", kiosk blaszany strzeleńskiej stacji benzynowej.                                                                  

 

W latach 80. zaczęły się naciski na władze miejskie, by stację wyprowadzić z Rynku za miasto. W 1994 roku stacja benzynowa CPN została w Rynku zlikwidowana. Stało się to za sprawą prywatnej firmy Orle Mont-Bud, która za miastem wybudowała i prowadziła od 1993 roku nowoczesny, wielofunkcyjny obiekt stacji benzynowej ze zbiornikiem na gaz, dużym parkingiem i restauracją. Zlokalizowana ona została na inowrocławskich rogatkach miejskich – grunty wsi Sławsko Dolne – na krzyżówce ulic Inowrocławskiej z Alejami Morawskiego i dróg krajowych do Inowrocławia i Kruszwicy. Jest to pierwsza całodobowa stacja benzynowa w Strzelnie, obecnie prowadzona przez spółkę Watis. Druga Stacja przy ulicy Kardynała Wyszyńskiego 48, tuż przed Chłodnią powstała dopiero kilka lat temu i jest własnością Hurtowni Olejów i Paliw OLKOP.

 

Warto wspomnieć, że niemalże wszystkie Międzykółkowe Bazy Maszynowe, SKR-y, PGR-y, GS-y, Elewator PZZ, Ośrodek Transportu Leśnego w Ciencisku posiadały własne magazyny paliwowe z podziemnymi zbiornikami i dystrybutorami. W paliwo zaopatrywały się podobnie, jak stacje CPN, z magazynów hurtowych CPN.

  

Tyle o historii strzeleńskich stacji benzynowych. Zapewne nie są to kompletne dzieje, gdyż należałoby uzupełnić je o ludzi obsługujących te stacje, jak chociażby tę cepeenowską. Pamiętam, że długoletnim kierownikiem stacji CPN był pan Bernard Woźniak, z którym pracował Zenon Lewandowicz. W 1971 roku miejsce Lewandowicza zajął Zygmunt Rejniak, a w rok później dołączył do niego Bogdan Stranz z Wronowych, później zięć Woźniaka Marek Frankowski i brat Zygmunta, Marian Rejniak. Czy jeszcze ktoś? Nie pamiętam, a może Państwo dopiszecie coś do tych dziejów?

 

Dodane w Wielką Sobotę

 

W Wielki Czwartek wychodząc z kościoła spotkałem Zygmunta Rejaniaka i porozmawialiśmy w drodze na Osiedle Piastowskie o dziejach cepeenowskiej stacji benzynowej. Zygmunt wspomniał, że ma zdjęcia tej starej "blaszanej" stacji. Poprosiłem, że jak trafi na te fotki, to niech mi je udostępni. I stało się, dzisiaj odwiedził mnie i przyniósł dwa unikatowe zdjęcia. Oto i one:

 

Nobel221.jpg

Zygmunt Rejniak przed  stacją CPN na strzeleńskim Rynku. 

 

Nobel231.jpg

 

Marian Przybylski

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

Niedziela Palmowa w Strzelnie

środa, 16 kwietnia 2014 23:56

 

Niedziela Palmowa w Strzelnie

 

A (2).jpg

 

Idą Święta, których zwiastunem jest min. Niedziela Palmowa.

 

Niedziela Palmowa z okazałymi palmami to novum, jakie od kilkunastu lat wpisywane jest w kalendarz wydarzeń kulturalnych, połączonych i w tym wypadku z kalendarzem liturgicznym. Nowość ta polega na tym, że poszczególne środowiska budują kilkumetrowe palmy, a są to: przedszkola, szkoły, stowarzyszenia i organizacje oraz rady sołeckie. Przed laty było mi pisane zainicjować w Domu Kultury konkurs palm i pisanek wielkanocnych, z czasem przeniesiony on został do kościoła i tam po dzień dzisiejszy jest kultywowany. Wykonane ręcznie palmy są mieszaniną różnych kultur regionalnych, w których prym wiedzie wzór palm kurpiowskich i wileńskich. Co zaś tyczy się naszego rodzimego kujawskiego zwyczaju, to nijak się on ma do tych pięknych ogromnych rozmiarowo palm, które od kilkunastu lat poczęły królować w przedświątecznym pejzażu. W Niedzielę Palmową Wzgórze Świętego Wojciecha zamienia się w małopolską Lipnicę Murowaną.

 

IMG_3990.JPG

 

IMG_3997.JPG

 

IMG_4027.JPG

 

IMG_4030.JPG

 

Palma wielkanocna, z jakiego by regionu nie pochodziła zawsze jest tradycyjnym symbolem Niedzieli Palmowej, która ustanowiona została przed wiekami na pamiątkę wjazdu Jezusa do Jerozolimy. W Kościele obchodzona jest na tydzień przed Zmartwychwstaniem Pańskim i wiąże się ze zwyczajem święcenia palm, znanym w Polsce od średniowiecza.

 

Tradycyjne palmy wielkanocne przygotowuje się z gałązek wierzby, która w symbolice kościoła jest znakiem zmartwychwstania i nieśmiertelności duszy. Obok wierzby używa się również gałązek malin i porzeczek. Ścinano je w Środę Popielcową i przechowywano w naczyniu z wodą, aby puściły pąki na Niedzielę Palmową. W plecione palmy wplatano również bukszpan, barwinek, borówkę, cis, czy widłak. W Wielką Sobotę palmy są palone, a popiół z nich jest używany w następnym roku, kiedy w środę popielcową ksiądz znaczy wiernym głowy popiołem.

 

IMG_4031.jpg

 

IMG_4032.jpg

 

Tradycja wykonywania palm szczególnie zachowała się na Kurpiach oraz w Małopolsce w Lipnicy Murowanej i w Rabce. W zależności od regionu, palmy różnią się wyglądem i techniką wykonania. Swoją odrębność zachowały palemki wileńskie, które obecnie są najczęściej święconą palmą wielkanocną. Niewielkich rozmiarów, misternie upleciona z suszonych kwiatów, mchów i traw jest charakterystyczna dla okolic Wilna, skąd przywędrowała do Polski kilkanaście lat temu, od razu zyskując ogromną popularność. W Lipnicy i w Rabce rokrocznie odbywają się konkursy na najdłuższą i najpiękniejszą palmę.

 

IMG_4033.JPG

 

IMG_4035 (1).JPG

 

IMG_4040.JPG

 

IMG_4045.JPG

 

Z palmami wielkanocnymi wiąże się wiele ludowych zwyczajów i wierzeń: bazie z poświęconej palmy zmieszane z ziarnem siewnym podłożone pod pierwszą zaoraną skibę zapewnią urodzaj; poświęcona palma chroni ludzi, zwierzęta, domy, pola przed czarami, ogniem i wszelkim złem; połykanie bazi zapobiega bólom gardła i głowy, a sproszkowane kotki dodawane do naparów z ziół mają moc uzdrawiającą; uderzenie dzieci witką z palmy zapewnia zdrowie; ponoć krzyżyki z palmowych gałązek zatknięte w ziemię bronią pola przed gradobiciem i burzami; poświęconą palmą należy pokropić rodzinę, co zabezpieczy ją przed chorobami i głodem; poświęcone palmy wystawiane podczas burzy w oknie chronią dom przed piorunem, itd.

 

IMG_4053.JPG

 

IMG_4061.JPG

 

IMG_4079.JPG

 

IMG_4080.JPG

 

Okres Świąt Wielkanocnych na Kujawach, podobnie, jak w całej „Polszcze" zaczyna się Niedzielą Palmową. Tak, jak po kraju, i u nas robiono palmy i niesiono je do poświęcenia w kościele. Nasze rodzime kujawskie palmy w porównaniu z wieloma innymi regionami nie były zbyt ozdobne. Pozbawione były tej wykwintności, jaka dzisiejsze palmy cechuje. Były to gałązki wierzby z baziami związane tasiemką lub wstążeczką z dodatkiem, choć nie zawsze, gałązki trzciny i borówki. Już jako dzieci biegaliśmy z wczesną wiosną po okolicznych polach podpatrując cud wiosny. Często wyprawialiśmy się dalej, w lasy miradzkie i nad jeziora w Łąkiem i Ciencisku. Przeważnie wyprawa na „Łapusa" kończyła się przyniesieniem do domu bazi i palm wierzbowych. Ciocia Pela robiła z palm bukiet, przepasywała wstążką niebieską lub czerwoną i w Niedzielę Palmową niosła na Sumę, na dziesiątą, do kościoła. Poświęcony bukiet przynosiła do domu i stanowił on ozdobę stołu podczas świąt. Kiedy bazie zaschły, nigdy nie lądowały w śmieciach, zawsze były spalane w „kachloku" (piecu kaflowym).

 

Marian Przybylski

Foto: Heliodor Ruciński

 

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

czwartek, 5 marca 2015

Licznik odwiedzin:  780 014  

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O moim bloogu

Z dziejów oraz teraźniejszości Strzelna, a także pogranicza kujawsko-wielkopolskiego i o wszystkim, co dotyka mojej małej ojczyzny.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 780014
Wpisy
  • liczba: 601
  • komentarze: 847
Galerie
  • liczba zdjęć: 0
  • komentarze: 0
Punkty konkursowe: 0
Bloog istnieje od: 1578 dni

Lubię to

Witam serdecznie na blogu Strzelno moje miasto 3. Nazywam się Marian Przybylski 14 sierpnia 2012 r. strzeli mi 60 lat. Z wykształcenia jestem rolnikiem, z drugiej profesji urzędnikiem samorządowym, z zamiłowania regionalistą, genealogiem i miłośnikiem swego miasta. Tutaj znajdziecie Państwo kontynuację mych dwóch pierwszych blogów o tym samym tytule, różniących się tylko cyframi. Czytając, poznacie dzieje Strzelna i pogranicza kujawsko-wielkopolskiego, dzień dzisiejszy, a także nieco polityki, od której choćby się chciało, to nie idzie uwolnić się. Jestem prezesem Towarzystwa Miłośników Miasta Strzelna, członkiem Wielkopolskiego Towarzystwa Genealogicznego "Gniazdo" oraz członkiem Towarzystwa Przyjaciół Muzeum Ziemi Mogileńskiej. Kocham moje miasto, dlatego też ze wszech miar pragnę jego dobra. Napisałem kilka książek o regionie o tematyce historycznej. Nadal piszę, również artykuły do prasy regionalnej, roczników genealogicznych i na strony internetowe. Często podpisuję się pseudonimem Słowianin. Jeszcze raz zapraszam do lektury bloga i wszystkich moich publikacji.

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl