Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 145 477 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

http://m.ocdn.eu/_m/a3992a170cf5052a6c49537b0a8cdc07,0,1.gif

Kategorie

Szpital Samorządowy - bez politycznej twórczości

środa, 30 kwietnia 2014 20:06

 

szpit19522.jpg

 

Pomysł burmistrzów i wójtów

na szpital samorządowy

 

Gdyby wrócić do historii walki o utrzymanie status quo Fili Szpitala Powiatowego im. Tytusa Chałubińskiego w Strzelnie i przypatrzyć się działaniom poszczególnych zespołów i osób, które za cel obrały sobie obronę strzeleńskiej placówki, można byłoby całkiem porządną napisać książkę. O ile zespół działający przy burmistrzu Ewaryście Matczaku od samego początku miał wypracowane jednolite poglądy na podteksty haseł towarzyszących „reformatorom” powiatowym, o tyle u niektórych osób spoza zespołu, którym również przyświecała idea obronna, ewoluowały przeróżne pomysły na przecięcie tego politycznego węzła gordyjskiego.

 

Obserwatorzy, politycy, decydenci i media wyśmiewali na swoje sposoby pomysły na przeróżne działania. Najwięcej plwocin wylano na zimowe konsultacje społeczne, podważając ich sens i ujmując tej demokratycznej formie sięgnięcia do mądrości ludu. Nawet ostatnio, sternik powiatowy z szyderą odniósł się do tegoż wyniku. Uczynił to nie posiadając podstawowej, encyklopedycznej wiedzy na temat istoty konsultacji społecznych. Dedukując jego sposobami wartościowania pojęć można byłoby wyśmiać każde wybory w sołectwach do organów jednostek pomocniczych gmin. Toć to na tych zebraniach bywa mniej ludzi niż bywało na zebraniach konsultacyjnych.

 

Zasadniczy cel, który został przez organizatorów konsultacji uzyskany, to opowiedzenie się społeczeństwa za odejściem z powiatu mogileńskiego w przypadku, kiedy władze nie odstąpią od chorego pomysłu przeniesienia oddziałów szpitalnych ze Strzelna do Mogilna. Czyli, było to danie burmistrzowi Ewarystowi Matczakowi swoistej carte blanche do działań ratunkowych.

 

Już wówczas – podczas trwania konsultacji - członkowie Zespołu przy Burmistrzu Strzelna spotykali się ze wszystkimi, którym sprawa bezpieczeństwa medycznego powiatu spędzała sen z powiek. Pośród nimi byli też opozycyjni wobec władz powiatowych radni powiatowi z Klubu Radnych PO. Takie spotkania miały miejsce w Markowicach oraz Mogilnie i były pełne zrozumienia problematyki bezpieczeństwa medycznego powiatu po obu stronach. Takie spotkania odbywały się również z burmistrzami i wójtami i były one podobne spotkaniom gremialnym.

 

To właśnie ta „Czwórka” wypracowała  ostatecznie najkorzystniejsze dla wszystkich stron, a szczególnie dla mieszkańców powiatu mogileńskiego kierunki działania, których celem ma być zagwarantowanie bezpieczeństwa medycznego. Pierwszym symptomem wspólnych działań włodarzy było wystosowanie Apelu w dniu 7 lutego 2014 roku do starosty Tomasza Barczaka. Kompletnie zignorowany przez decydentów powiatowych, wkrótce zaowocował przerodzeniem się zawartego w nim ducha ideowego w projekt uchwały o Powiatowym Szpitalu Samorządowym.

 

Tak, to ówczesna inicjatywa burmistrzów i wójtów, a szczególnie burmistrza Leszka Duszyńskiego, któremu najbardziej zależy na utrzymaniu stołeczności Mogilna w ramach istniejącego powiatu, spowodowała, że w kręgach zbliżonych politycznie do Niego odrodził się stary pomysł na szpital samorządowy. Idea ta została przez Niego zasygnalizowana podczas Jego spotkania z członkami Zespołu i burmistrzem Ewarystem Matczakiem w dniu 16 kwietnia 2014 roku w Strzelnie. Wcześniej 28 marca rozmawialiśmy (Matczak, Szarzyński, Przybylski) w sprawie takiej formy prowadzenia Szpitala Powiatu Mogileńskiego w kuluarach sesyjnych obrad powiatowych w Mogilnie z szefem Klubu PO Wojciechem Baranem. Naszkicował On nam, prawną formę funkcjonowania Szpitala Samorządowego i uzyskał naszą akceptację do podjęcia takich działań. To wówczas radny Wojciech Baran poinformował Radę Powiatu Mogileńskiego i Zarząd Powiatu o posiadaniu roboczego projektu alternatywnej i bardzo dobrej uchwały, której przyjęcie jest wyjściem z zapaści powiatowej służby zdrowia.        

  

I tak oto, inicjatywa apelowa burmistrzów i wójtów przekuta w lemiesz daje siłę pługowi, zwanemu bezpieczeństwem zdrowotnym powiatu. Platforma Obywatelska z racji otrzymania wsparcia od dwóch radnych koalicyjnych i jednego radnego niezależnego otrzymała przysłowiowe lejce do pokierowania siłą napędową tegoż pługa, którego mocą są wszyscy ci, którzy stanęli w obronie strzeleńskiej lecznicy, i którym na sercu leży bezpieczeństwo zdrowotne powiatu mogileńskiego.

 

Ps.

Zatytułowanie informacji prasowej „PO przejmuje inicjatywę – szpital samorządowy” w ostatnim numerze „Pałuk” uważam za mało precyzyjne. Osobiście – by nie dopatrywać się wartościowania, kto bardziej przysłużył się sprawie bezpieczeństwa zdrowotnego powiatu -  dałbym tytuł: „Inicjatywa burmistrzów i wójtów z Apelu do starosty Tomasza Barczaka stała się matką rodzącego się szpitala samorządowego”.

 

Marian Przybylski

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

Bracia Nobel po raz drugi

wtorek, 29 kwietnia 2014 18:30

 

Powracający temat

 

Bracia Nobel po raz drugi

 

Po otrzymanym od czytelnika maila, temat strzeleńskiej stacji benzynowej wraca na blog. Otóż, otrzymałem dwa zdjęcia z defilady Ochotniczych Straży Pożarnych w Strzelnie, z uwagą, iż widoczny jest na nich dystrybutor, który do lat 50. minionego stulecia znajdował się w południowo-wschodniej części Rynku. Rzeczywiście zdjęcia niebywałe, gdyż poza rzeczonym dystrybutorem sieci stacji benzynowych „Braci Nobel” widoczni są maszerujący strażacy oraz trybuna honorowa przybrana godłem narodowym, na której stoją przedstawiciele władz.

 

Nobel2aa.jpg

 

Nobe1aa.jpg

 

Pośród notablami znajduje się burmistrz Strzelna Stanisław Radomski. Niestety, pozostałych osób nie rozpoznaję. Były to lata 30. zatem i trudno byłoby mi przypisać którekolwiek nazwisko do stojących na trybunie osób. Choć porównując te postaci z innymi zdjęciami i rozpoznanymi wcześniej osobami, można byłoby stosowne nazwiska podać. Jednakże do tego potrzebna jest większa rozdzielczość zdjęć, a ja otrzymałem je w zbyt niskiej jakości. Zatem, apel do osoby, która te ciekawe fotki przesłała, by ponowiła przesyłkę ale w większej rozdzielczości.

 

Zdjęcia z tej samej imprezy z mojej kolekcji

 Nobel4aa.jpg

 

Nobel3aa.jpg

 

I na zakończenie stara anegdota, którą zapamiętałem, a którą przekazał mi przed laty mój współpracownik z GS „SCh” w Strzelnie śp. Aleksander Linettej. Otóż, w latach powojennych stację paliw prowadził na swój rachunek pan Karol Fiebig, brat znanego strzeleńskiego lekarza doktora Alfreda Fiebiga. Niewielkie przynosiła ona wówczas dochody, bo i samochodów w mieście, jak i w okolicy było tyle co na lekarstwo, to i pan Karol miał stałe zatrudnienie w geesowskim sklepie żelaza, który znajdował się w narożniku Rynku pod numerem 20 (sklep po Lippmanie). Zatem, dochody ze stacji były dodatkiem do pensji sprzedawcy. Zdarzało się, że w godzinach dopołudniowych pod dystrybutor podjeżdżał samochód, lub przychodził ktoś z kanistrem. Sąsiedztwo stacji i bystre oko pana Karola wyławiało klienta, a i reakcja na ten widok była natychmiastowa. Porzucał on swoje stanowisko za ladą „żelaźniaka”, nawet jeśli obsługiwał już kogoś, to czynność tą przerywał i z szybkością lekkoatlety wypadał ze sklepu, by obsłużyć klienta oczekującego przy "jego" dystrybutorze.

 

Ciężarówka Jaśkowiaka.jpg

Jedna z nielicznych przedwojennych ciężarówek należąca do Zygmunta Jaśkowiaka, właściciela młyna z ulicy Inowrocławskiej. W Strzelnie podobne pojazdy posiadali: Greger, Plagens i Kichel.

 

Do sklepu nie wracał z utargiem benzynowym, lecz pieniądze zanosił do kasy domowej i dopiero po pewnym czasie powracał za ladę „żelaźniaka” i kontynuował przerwaną obsługę kupujących i baczne obserwowanie przez okno wystawowe dystrybutora. Takie zachowanie wywoływało niezadowolenie wśród klienteli sklepu, ze skutkiem zanoszenia skarg do prezesa geesu. Z czasem stało się to przyczyną zwolnienia sympatycznego pana Karola, który nad spółdzielczy żelaźniak przedkładał własny interes paliwowy. Z jednej strony znajdował zrozumienie u kierowców, z drugiej nerwowe zachowanie u chłopstwa, które stanowiło największy odsetek kupujących w „żelaźniaku”.

 

Marian Przybylski

    



komentarze (0) | dodaj komentarz

Jakby ktoś się pytał, Franciszkańska 3

niedziela, 27 kwietnia 2014 16:53

 

Śladami św. Jana Pawła II

 

Jakby ktoś się pytał,

Franciszkańska 3

 

9papa0.JPG

Pod pomnikiem JP II na Wawelu

 

Tymi słowami podczas ostatniej pielgrzymki do kraju w 2002 roku św. Jan Paweł II przypomniał wszystkim zgromadzonym pod oknem pałacu arcybiskupów krakowskich, gdzie zamieszkiwał zatrzymując się w Krakowie. Owe okno to dziś swoiste miejsce sacrum, miejsce wieczornych spotkań z młodzieżą, miejsce, z którego poprzez transmisje telewizyjne ogarniał wszystkich młodych Polaków, wszystkich ludzi dobrej woli.

 

9papa1.JPG 

Turyści odwiedzający Kraków w swych planach - obok Wawelu, Rynku, Kazimierza - mają również to miejsce, czyli ulicę Franciszkańską 3. I my tam z Lidką, Elą i Przemkiem byliśmy, moc ogromną poczuliśmy, bo i widok i miejsce są niesamowite.

 

9papa2.JPG

 

9papa2a.JPG

Nadto udaliśmy się na ulicę, Kanoniczą 19 i 21, gdzie w latach 1951-1967 mieszkał ks. Karol Wojtyła, św. Jan Paweł II. To o tym miejscu powiedział kard. Stanisław Dziwisz, że: Ilekroć wchodzę do tego domu, czuję Jego obecność. I tak jak przed kilkudziesięciu laty, tu przy ulicy Kanoniczej spotykał się z wieloma ludźmi, tak i teraz gromadzi nas w Muzeum Archidiecezjalnym i zaprasza na spotkanie z Nim. Pamiątki zgromadzone, które tu możemy zobaczyć, dają nam okazję do ponownego przeżycia spotkania z Janem Pawłem II. Obiekty prezentowane na tej wystawie potwierdzają, że są one zwyczajne, tak jak prosty i zwyczajny był kard. Karol Wojtyła.

 

Nasza ubiegłoroczna podróż po Małopolsce była również swoistą pielgrzymką po miejscach, które pokochał Ojciec Święty Byliśmy w Łagiewnikach w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, w Kalwarii Zebrzydowskiej, w Wadowicach, w Zakopanym w Sanktuarium na Krzeptówkach oraz w Ludźmierzu. Oto fotoreportaż z tych miejsc.

 

Łagiewniki

 

9papa3.JPG

 

9papa4.JPG

 

9papa5.JPG 

Kalwaria Zebrzydowska

 

9papa6.JPG

 

9papa7.JPG

 

 

Wadowice

 

9papa8.JPG

 

9papa9.JPG

 

9papa10.JPG

 

9papa11.JPG

 

9papa12.JPG

 

 

Zakopane – Krzeptówki

 

9papa13.JPG

 

9papa14.JPG

 

 

Ludźmierz 

 

9papa15.JPG

 

9papa16.JPG

 

9papa17.JPG

 

9papa18.JPG

 

9papa19.JPG

 

9papa20.JPG

 

9papa21.JPG

 

Lidia i Marian Przybylscy

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

Moje spotkanie z Janem Pawłem II

sobota, 26 kwietnia 2014 16:34

 

123pap1.jpg

 

W związku z jutrzejszą kanonizacją proszę wszystkich czytelników blogu „Strzelno moje miasto”, by oddali cześć Świętemu Janowi Pawłowi II poprzez dekorację okien i balkonów. Zaakcentujmy swoją wdzięczność poprzez wywieszenie flag: biało-czerwonej, papieskiej, maryjnej.

 

123pap2.jpg

 

Moje spotkanie

z Janem Pawłem II

 

123pap4.jpg

Wczoraj napisał do mnie strzelnianin, obecnie wieloletni mieszkaniec Wrześni, Kazimierz Kowalski, który załączył krótką relację z pielgrzymki do Włoch. Pan Kazimierz na przełomie lat 50. i 60. szefował ministrantom z parafii św. Trójcy w Strzelnie. W tym czasie i ja wraz z braćmi byliśmy ministrantami. Mieszkał on wówczas przy ulicy Kościelnej w byłym domu ciotki Wandy Siemianowskiej. Pamiętam - bo razem z ciotką Pelagią Piwecką odwiedzaliśmy matkę Kazimierza - że Państwo Kowalscy mieszkali na parterze. Później kupili kamienicę w Rynku, dawniej należącą do Pińkowskich.

 

123pap7.jpg

W drodze do Rzymu. Msza św. na parkingu w Austrii.

 

Pan Kazimierz napisał, że: w związku z kanonizacją Jana Pawła II można by zamieścić wspomnienia mieszkańców Strzelna z papieżem. Dla przykładu moje krótkie wspomnienie, które znalazło się w „Przewodniku Katolickim” z niedzieli palmowej.

Pozdrawiam. 
Stały czytelnik.

 

 123pap8.jpg

Msza św. w Katakumbach

 

Moje spotkanie z Janem Pawłem II

 

123pap5.jpg

Kazimierz Kowalski przekazuje Ojcu Świętemu dokumentację związaną z wypadkami poznańskimi 28 czerwca 1956 roku   

 

W roku 1991 byli studenci (1965-1974) uczestnicy Duszpasterstwa Akademickiego przy kościele św. Rocha w Poznaniu wraz ze swoim duszpasterzem ks. Stefanem Schudym „Arturem” zorganizowali pielgrzymkę do Włoch z okazji 25-lecia duszpasterstwa. Przed wyjazdem z Poznania zostaliśmy poproszeni o dostarczenie papieżowi dokumentacji związanej z wypadkami poznańskimi 28 czerwca 1956 roku.

 

123pap6.jpg

 

Z papieżem spotkaliśmy się dwukrotnie: na audiencji generalnej w bazylice św. Piotra i prywatnej na dziedzińcu w Castel Gandolfo. W Castel Gandolfo papież odprawił mszę św. wraz z kapłanami obecnych tam 10 grup i później podszedł do każdej grupy na krótką rozmowę – byliśmy pierwszą grupą. Wręczyliśmy papieżowi przygotowane dary: ornat, wyszywany obraz oraz wspomnianą dokumentację, którą podałem osobiście.

 

Kazimierz Kowalski, Września

 

123pap3.jpg

 

Może ktoś z Państwa dołączy do Pana Kazimierza i udostępni swoje wspomnienia, przeżycia ze spotkań z Wielkim Polakiem Papieżem Janem Pawłem II. Mile widziane są zdjęcia.

 

Marian Przybylski

 

CDN

 



komentarze (2) | dodaj komentarz

Bieg sztafetowy "Hjuston mamy problem"

czwartek, 24 kwietnia 2014 17:29

 

Apel do strzelnian, spotkajmy się 1 maja około 14:00 z biegnącymi przez Strzelno, ulicami: Aleje Morawskiego, Plac Świętokrzyski, Michelsona, Kolejowa, Plac Daszyńskiego i Powstania Wielkopolskiego, przyjaciółmi chorej Ani!!!

 

Bieg sztafetowy „Hjuston mamy problem”

Termin: 30 kwietnia - 3 maja 2014

 

1 maja przebiegną przez Strzelno


Cel: Zebrać milion złotych na leczenie w Houston Anny Łakomiak. Ania ma 27 lat, choruje na międzybłoniaka (nowotwór płuc). Przeszła operację i cztery chemioterapie. Jest podopieczną
fundacji Alivia http://www.alivia.org.pl/skarbonka/anna-lakomiak/
Trasa biegu: Czersk (woj. pomorskie) – Tuchola – Bydgoszcz - Złotniki Kujawskie – Inowrocław – Konin – Zbiersk – Kalisz – Opatów – Kluczbork – Tarnowskie Góry

 

https://mapsengine.google.com/map/viewer?mid=zb_-10fUUNEM.kSYwNDf72oqw


Dystans: 450 km
Zakończenie w Tarnowskich Górach koncertem dla Ani.

Kto biegnie: Młodzi ludzie doświadczeni i amatorzy. 

Jak będzie wyglądał bieg: Jedna osoba biegnie, druga jedzie za nią na rowerze z transparentem, na którym będzie umieszczony adres naszej strony www.hjustonmamyproblem.pl , po kilkunastu lub kilkudziesięciu kilometrach następuje przekazanie pałeczki i zmiana biegnącego. Inni uczestniczy, którzy akurat nie biegną, zatrzymują się w pobliskich miastach, rozstawiają transparent, rozdają ulotki, wystawiają scenki, zwracają na siebie uwagę, rozmawiają z mieszkańcami.

Organizatorzy: przyjaciele i znajomi Ani z całej Polski

Film promujący bieg: https://www.youtube.com/watch?v=VmmM9hxnPrs

 



Wydarzenie na facebooku: https://www.facebook.com/events/465475683582816/?fref=ts

Kontakt:
ewaklamann1@gmail.com
tel. 660 447 365

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

niedziela, 29 marca 2015

Licznik odwiedzin:  794 341  

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O moim bloogu

Z dziejów oraz teraźniejszości Strzelna, a także pogranicza kujawsko-wielkopolskiego i o wszystkim, co dotyka mojej małej ojczyzny.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 794341
Wpisy
  • liczba: 608
  • komentarze: 864
Galerie
  • liczba zdjęć: 0
  • komentarze: 0
Punkty konkursowe: 0
Bloog istnieje od: 1601 dni

Lubię to

Witam serdecznie na blogu Strzelno moje miasto 3. Nazywam się Marian Przybylski 14 sierpnia 2012 r. strzeli mi 60 lat. Z wykształcenia jestem rolnikiem, z drugiej profesji urzędnikiem samorządowym, z zamiłowania regionalistą, genealogiem i miłośnikiem swego miasta. Tutaj znajdziecie Państwo kontynuację mych dwóch pierwszych blogów o tym samym tytule, różniących się tylko cyframi. Czytając, poznacie dzieje Strzelna i pogranicza kujawsko-wielkopolskiego, dzień dzisiejszy, a także nieco polityki, od której choćby się chciało, to nie idzie uwolnić się. Jestem prezesem Towarzystwa Miłośników Miasta Strzelna, członkiem Wielkopolskiego Towarzystwa Genealogicznego "Gniazdo" oraz członkiem Towarzystwa Przyjaciół Muzeum Ziemi Mogileńskiej. Kocham moje miasto, dlatego też ze wszech miar pragnę jego dobra. Napisałem kilka książek o regionie o tematyce historycznej. Nadal piszę, również artykuły do prasy regionalnej, roczników genealogicznych i na strony internetowe. Często podpisuję się pseudonimem Słowianin. Jeszcze raz zapraszam do lektury bloga i wszystkich moich publikacji.

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl